Trzy tygodnie po rozpoczęciu roku akademickiego coraz ważniejszym elementem zajęć stają się prezentacje. Niektóre są obowiązkowe, inne dla ochotników, ale prędzej czy później prawie każdy będzie musiał jakąś wygłosić (jeśli chce dane zajęcia zaliczyć). Co semestr przedstawiałam studentom wskazówki dotyczące prezentacji i co semestr część osób z nich korzystała, a część je ignorowała. Pod koniec semestru obie grupy zbierały owoce swojego wcześniejszego podejścia.

Proponuję poważnie podejść do podstawowych czterech „P”, co pozwoli uniknąć niepotrzebnych potknięć/potencjalnych problemów.

PLANOWANIE

Planowanie nie jest stratą czasu.

Im więcej przemyślisz, tym mniej się napracujesz. Weź pod uwagę chociaż tych 5 kwestii:

  • temat – to oczywiste
  • wytyczne prowadzącego – zazwyczaj wie, na co należy zwrócić uwagę😉
  • limit czasu – w 99% przypadków wydaje się, że masz go za dużo, ale ma on tendencję do kurczenia się w najmniej odpowiedni sposób…
  • termin – nie zostawiaj wszystkiego na dzień przed, to naprawdę widać, słychać i czuć
  • słuchaczy – wbrew pozorom nie chodzi o prezencję prezentera, a o zaprezentowanie zagadnienia

Dostosuj się do nich, warto!

PRZYGOTOWANIE

Przygotowanie poprawia samopoczucie.

Z obserwacji studentów wynika, że poza egzaminami ustnymi, to właśnie prezentacje są największym źródłem stresu. Bo przedmiot trudny/temat nudny/grupa nowa/prowadzący wymagający/prezenter nieśmiały/…………. (odpowiednie wybrać lub dopisać). Nie podwyższaj sobie poziomu stresu brakiem przygotowania. Rozłóż je na kilka etapów i odhaczaj po kolei:

  • źródła – pokaż ogrom włożonej pracy: cytuj i podawaj skąd (o wątpliwych walorach Wikipedii wspominał jej założyciel, wspomina i sama encyklopedia, więc ja nie będę)
  • media – czy to PowerPoint czy inna pomoc, nie pozwól, aby narzędzie zdominowało przekaz (bo nie zawsze „The medium is the message”), ani aby go utrudniło (czcionka na ekranie komputera wydaje się większa, niż gdy patrzysz na nią w sali z odległości kilku metrów)
  • różnorodność – obrazki są dobre, jeżeli służą nie tylko dekoracji; cytaty grają, jeżeli są odpowiedniej długości; zmiany w układzie slajdów przerywają monotonię
  • słownictwo – powinno być poprawne, dostosowane nie tylko do tematu, ale i słuchaczy
  • punkty nie zdania – chyba, że coś cytujesz; dotyczy to nie tylko materiałów dla słuchaczy, ale i notatek

PRZEĆWICZENIE

Patrz „planowanie”: nie jest stratą czasu.

Planujesz, przygotowujesz, chcesz dobrze wypaść, więc przećwicz prezentację.

  • jeżeli jest za długa, nie usuwaj fragmentów zdań, tylko całe punkty
  • jeżeli jest za krótka o 2-3 minuty, nie przejmuj się – czas płynie inaczej podczas przedstawiania
  • mniej znaczy więcej – dość dobrze działa 1/3 slajdów „treściowych” w stosunku do czasu, tzn. 15 min. = 5 slajdów na meritum + 1 tytułowy, 1 na zakończenie i 1 ze źródłami – to naprawdę wystarczy, aby dobrze o nich opowiedzieć
  • przygotuj się na pytania i komentarze – do tej części możesz włączyć to, co wypadło ze względu na limit czasu
  • jeżeli masz kogoś, kto nie zna tematu i ma chwilę, aby cię posłuchać, poproś o to – autor zazwyczaj nie ma dystansu, wszystko postrzega jako jasne i logiczne; perspektywa słuchacza jest inna

PRZEDSTAWIENIE

Prezentowanie to nie czytanie.

Bywa tak, że zamiast skupiać się na prezentacji, grupa odpływa. Czasami to kwestia tematu, ale często sposobu przedstawiania tematu. Tak, wiem, wiele osób po prostu nie lubi wystąpień publicznych, ale to nie powód, żeby chować się za kartką i czytać słowo po słowie… naprawdę.

  • postaw się na miejscu słuchacza i zadaj sobie pytanie: jak słuchasz opowiadanej narracji, a jak czytanej przemowy? Odpowiedź chyba jest prosta, prawda?
  • znasz temat i prezentację, ale słuchacze nie – bądź dla nich przewodnikiem: zapowiedz, o czym będzie, jak jest to zorganizowane, do czego to zmierza. I nie pędź, daj im się zaznajomić z omawianym tematem
  • panuj nad swoim ciałem – na tyle, na ile możesz: szalona gestykulacja może być zabawna, ale nie o to przecież chodzi
  • nie mów do ściany/podłogi/kartki z notatkami: nie chcesz patrzeć na słuchaczy podczas mówienia? Wybierz sobie kilka punktów za nimi – na ścianie, meblach, itp., ale w kilku miejscach i tuż powyżej ich głów – powinno zadziałać
  • no i pamiętaj o prowadzącym, który też jest słuchaczem😉

A jeżeli chcesz przećwiczyć prezentację anglistyczną pod fachowym okiem, zapraszam na konsultacje. Więcej informacji tutaj.