Tydzień temu rozpoczęły się zajęcia na studiach i być może część osób zastanawia się, jak to wszystko ogarnąć. Pracując na uczelni, nie tylko uczyłam i oceniałam, ale też obserwowałam, jak studenci (nie)radzą sobie z różnymi problemami.

„Egzaminy i zaliczenia są tylko dwa razy w roku, znam język, więc nie ma się czym stresować”. Wiele osób podchodzi do studiowania filologii obcej jak do nauki czy powtórki z języka na wyższym poziomie, co szybko wywołuje rozczarowanie i frustrację. Filologia to nie tylko jakaś książka do przeczytania czy jakiś esej do napisania, ale naprawdę sporo pracy, którą trzeba dobrze zaplanować. Warto też zwrócić uwagę na kilka „drobiazgów”.

Terminy

Pilnuj ich. Każda szanująca się uczelnia udostępnia swój kalendarz akademicki na długo przed rozpoczęciem roku. Sprawdź, kiedy wypada sesja zimowa, kiedy letnia, a na wszelki wypadek też poprawkowa. I nie planuj wtedy wakacji, bo terminów dyżurów praktycznie zawsze jest mniej, niż potrzebujących z nich skorzystać studentów… A jeżeli widzisz, że termin zaliczenia przedmiotu koliduje z innym, z wyprzedzeniem skontaktuj się z wykładowcą i spróbujcie coś ustalić. Przed faktem raczej się dogadasz, po może być trudno.

(nie)Obecności

Na pierwszych zajęciach powinna zostać podana liczba dopuszczalnych nieobecności. Zwróć uwagę, że coraz częściej mowa jest o nieobecnościach bez rozróżnienia na usprawiedliwione i nieusprawiedliwione. W razie wątpliwości (bo ktoś z roku wyżej mówił, że są trzy, a ktoś inny, że dwie) dopytaj prowadzącego albo doczytaj w zasadach studiowania.

Regulamin

Nuda? Pozorna. Gdy wszystko idzie OK, nie zwraca się uwagi na paragrafy, ale nie zawsze jest różowo. Nieznajomość zasad studiowania nie zwalnia z konsekwencji ich nieprzestrzegania. Warto wiedzieć, jakie masz prawa, ale i obowiązki, bo to z nich będą cię potem rozliczać.

Znajomi

Popularne, ale i niepewne źródło informacji. To, że ktoś wrzucił na grupie odpowiedź na pytanie, nie znaczy, że ma ona zastosowanie w każdej sytuacji. Nie bój się informacji udostępnianych w oficjalnych kanałach – na stronie jednostki, w sekretariacie, wreszcie przez wykładowców.

Pytania

Jedną z niewielu rzeczy, które naprawdę irytują wykładowców w pracy ze studentami, jest udawanie przez tych drugich, że wszystko jest jasne, kiedy ich czyny wskazują coś zupełnie innego. Nie rozumiesz? Pytaj, najlepiej na bieżąco. Nie musisz tego robić podczas zajęć, jeżeli nie chcesz, ale raczej nie rób tego podczas przerwy… Wykładowca też człowiek i podlega hierarchii potrzeb z piramidy Maslowa – może chcieć wykorzystać przerwę między zajęciami tak jak ty – na wizytę w toalecie, na zrobienie kawy, na szybką przekąskę, może nawet na chwilowy reset ze znajomymi.

Maile

„Sz. P. dr” – tak zaczynał się jeden z maili, które dostałam. Masz wątpliwości, jak rozpocząć i zakończyć maila? Netykieta nie jest tajemnicą i rządzi się prostymi zasadami formalności. Zawsze sprawdzaj, jaki tytuł naukowy ma dany wykładowca i używaj ich poprawnie. I nie oczekuj odpowiedzi w ciągu kilku minut.

Dyżur

Część studentów uważa, że dyżury to najbardziej stresująca forma kontaktu z wykładowcą. Z mojej perspektywy jest ona najbardziej efektywna, bo komunikacja odbywa się dwustronnie i w czasie rzeczywistym. Nie odkładaj takiej wizyty na tydzień przed sesją, bo wtedy są kolejki, a czas dyżuru jest ograniczony i się nie rozciąga. Idź, gdy masz jakieś pytanie, szukasz pomocy czy inspiracji. Masz duże szanse nie tylko na rozwiązanie problemu, ale i na pozytywne zapisanie się w pamięci prowadzącego 😉

Priorytet

Liczba pojedyncza, nie mnoga. Zdecyduj, co jest ważniejsze: studia czy praca? Tak, wiem – żyjemy w takich czasach, że bez doświadczenia zdobytego podczas studiów ciężko o sensowne zatrudnienie, ale jeżeli nie potrafisz połączyć obu tych rzeczy, musisz wybrać. Komunikowanie wykładowcy, że zawalasz termin, bo pracujesz, można przetłumaczyć tak: „Ponieważ ja traktuję moją pracę poważnie, ty masz nie traktować poważnie swojej”.

Przygotowanie

Praca domowa to termin kojarzony ze szkołą, ale na studiach nie uciekniesz od przygotowywania się do zajęć. Zazwyczaj informacje o lekturach, prezentacjach i projektach podawane są na początku semestru, a tylko mniejsze prace zadawane są z tygodnia na tydzień. Nie odkładaj przygotowania do zajęć na wieczór przed, bo niewiele rzeczy brzmi tak źle jak „wczoraj nie było dostępu do Moodle’a”.

Zrozumienie

Czytaj zadane teksty – wszystko jedno, czy na papierze, czy na ekranie – ze zrozumieniem: podkreślaj, zaznaczaj, komentuj, notuj. Przecież nie chodzi o odhaczenie faktu przeczytania, a o zapoznanie się z treścią. I opracowania, i materiały źródłowe wymagają czasu i skupienia. A jeżeli kusi cię obejrzenie adaptacji zamiast przeczytania powieści, uważaj, bo to zostanie potem szybko zweryfikowane – zmianom ulegają nie tylko wątki poboczne…

Telefon

Genialne narzędzie, ale z perspektywy wykładowcy naprawdę widać, czy ktoś używa go do pracy nad tekstem udostępnionym w internecie, czy siedzi w mediach społecznościowych. Ja takie zachowania ignorowałam (za wyjątkiem pojedynczych przypadków), bo wychodziłam z założenia, że skoro dany student marnuje swój czas, to już jej czy jego problem. Jednak nawet jeżeli prowadzący zajęcia nie zwróci głośno uwagi, może to zapamiętać i wykorzystać podczas wystawiania oceny cząstkowej za aktywność na zajęciach.

Takich „drobiazgów” jest więcej i kilkoma zajmę się w kolejnych postach. Obserwujcie @carpelibrum.pl, bo tam będą pojawiać się informacje o ich publikacji.